Rozstrzygnięty został konkurs na najciekawszy pomysł wykorzystania połączenia z Bydgoszczy do Warszawy. Dziękuję za wszystkie nadesłane prace. Zwycięzcy zostali wyłonieni przez pięciosobową komisję, która przyznawała punkty od 10 dla najlepszej pracy do 1. Zapraszamy do przeczytania najlepszych czterech pomysłów.

Aktualizacja: ostatecznie aż trzy osoby otrzymały bilet w naszym konkursie. Gratulujemy! 🙂

Czwarte miejsce: Krzysztof Strzałka (35 pkt.)

Wylot z Bydgoszczy o godz. 5.45, lądowanie w stolicy o godz. 6.35 tak naprawdę gdybym mógł się tam wybrać bardzo chciał bym zobaczyć nowe lotnisko Okęcie nie miałem nigdy okazji zobaczyć tam lotniska zrobił bym mega dużą ilośc zdjęć uwielbiam robić zdjęcia samolotów a tam bym miał niepowtarzalna okazje:D na pewno też chciał bym zobaczyć inne miejsca np.Łazienki -bardzo malowniczy park gdzie w stawie pływają sobie rybki a oswojone wiewióry jedzą dosłownie z ręki. 🙂 lub Krakowskie przedmieście i plac zamkowy.

W Warszawie warto też wybrać się na spacer krakowskim przedmieściem. Można wystartować z pod słynnej palmy na rondzie de Gaulle’a, Po drodze można zwrócić uwagę na Pałac prezydencki oblegany przez fanatyków religijnych. Dalej podziwiać, można zabytkowe kościoły i na końcu zatrzymać się przy Kolumnie Zygmunta na placu zamkowym. ( ładne widoki na wschodnią część Warszawy) Warto też było by zobaczyć stadion Narodowy,lub Pałac Kultury i Nauki Miejsce, w którym współcześnie znajduje się Pałac Kultury i Nauki, było w okresie międzywojennym centrum miasta poprzecinanym ulicami wzdłuż i wszerz. Na terenie ograniczonym dzisiejszymi ulicami Marszałkowską, Świętokrzyską, Emilii Plater oraz Alejami Jerozolimskimi znajdowało się przynajmniej 160 kamienic. II wojna światowa przyniosła śródmieściu Warszawy rozległe zniszczenia, jednak około 30 domów było prawie nieuszkodzonych, kolejnych 50 nadawało się do odbudowy bądź remontu. Zniszczeniu uległo około 70% zabudowy. Na zniszczone ulice wracało życie, a w zdewastowanych mieszkaniach ponownie pojawiali się ludzie warto zobaczyć widok rozciągający się z wieży widokowej na Warszawę naszą stolice:) Myślę że jeden dzień to stanowczo za mało żeby to wszystko zobaczyć ale na pewno coś z wymienionych rzeczy wybrał bym i był bym bardzo zadowolony .Z Warszawy o godz. 17.30 bym wystartował a lądował w Bydgoszczy o godz. 18.20 myślę że dzięki takiemu połączeniu miał bym super wycieczkę do Warszawy:D

Trzecie miejsce i bilet na rejs: Ewa Jacek (37 pkt.)

Mój pomysł na podróż z wykorzystaniem nowego połączenia relacji Bydgoszcz – Warszawa linii lotniczej Eurolot :
Jako iż jestem w 4 klasie Technikum Mechanicznego nr 1 w Bydgoszczy na kierunku technik mechanik lotniczy i niebawem będę pisać maturę oraz egzamin zawodowy w związku z tym, że jest to czas pełen stresu i napięcia z miłą chęcią oddałabym się mojej pasji czyli lotnictwu. Sam lot byłby dla mnie niezwłykym przeżyciem bo nigdy nie leciałam samolotem i nie dane było mi poznać jak wspaniałe jest to uczucie.
Pierwszym punktem mojej wycieczki byłoby Okęcie samo w sobie. Myślę że spędziłabym tam mnóstwo czasu na oglądanie wszelakich Airbusów, Embraer’ów i Boeingów oraz robieniu im zdjęć [spottingu]. Ciekawa jestem czy wiele się zmieniło od czasu kiedy ostatni raz tam byłam czyli w 2008 roku. Następnie odwiedziłabym Muzeum Wojska Polskiego [ul. Aleje Jerozolimskie 3] gdzie możemy podziwiać naszą polską Irydę [możemy ją znaleźć również w naszych bydgoskich WZL – 2, a niestety nie każdy ma tam wstęp], czy MiGa – 21 – radziecką legendę zwaną ‚Ołówkiem’ która w wielu krajach zapisała się na stałe w kartach historii lub chociażby i naszego polskiego PZL- 37 ‚Łoś’, który w swoich czasach był jedną z najlepszych konstrukcji lotniczych na świecie. Z miłą chęcią odwiedziłabym też lotnisko Bemowo, ot tak aby sobie popatrzeć na startujące Cessny i Pipery. Kolejnym punktem mojej wycieczki byłby WAT – Wojskowa Akademia Techniczna. Chciałabym się tam dostać na kierunek lotnictwo i kosmonautyka oraz chciałabym uzyskać więcej informacji o tej uczelni i rekrutacji, a to zawsze lepiej osobiście stawić się w dziekanacie i zapytać niż bazować tylko na stronie internetowej.
Chciałabym oczywiście też odwiedzić moją rodzinę [która notabene jest również powiązana z lotnictwem].
Mój dzień, wycieczkę zakończyłabym ciepłą, wieczorną kawą [tak lubię ją pić o tej porze] z rodziną, przy stole. Następnego dnia udałabym się na Dworzec Zachodni i wróciła do naszej Bydgoszczy PKSem. Myślę że taki wypad dałby mi ‚kopa’ i dodatkową porcję motywacji do nauki – w końcu lotnictwo to wymagająca dziedzina dla najlepszych.
No i chciałabym dodać że w moją podróż zabrałabym mojego narzeczonego którego pasją również jest lotnictwo. 🙂

Drugie miejsce i bilet na rejs: Mateusz Czyżewski (45 pkt.)

Czy zdążę?
Hmmm jakby tu wykorzystać połączenie do Warszawy? Na pewno nie dla samej Warszawy, przecież podróż bez przesiadek to nuda i tak mało lotów. Jak latać to w świat i niekoniecznie ten warszawski.

Tak więc Bydgoszcz będzie początkiem mojej podróży a Warszawa jedynie krótkim przystankiem do podróży w nieznane… Dobra, dobra mam mało urlopu i to nieznane jest blisko i w Europie a mowa o… Paryżu. Bagaż będę musiał nadać od razu do Paryża ponieważ mam całe 30minut na przesiadkę, mało ale czemu nie… Zawsze jakaś adrenalina, emocje, pytania w głowie „czy zdążę?”. Do tej pory zawsze się udawało i wszędzie dotarłem do celu nawet mimo krótkich przesiadek więc czemu znowu nie wskoczyć w wir szaleństwa. Co w Paryżu? Czy to ważne i tak najważniejsze są loty, to uczucie oderwania się od ziemi, to bujanie w obłokach (chociaż nie wszyscy lubią turbulencje) te lądowania – twarde, miękkie, ale to wszystko jest tak cudowne, że mało mnie interesuje co spotkam na miejscu bo i tak już myślę o powrocie… Kilka fotek na tle sławniejszych miejsc Paryża i można wracać. No tak ale jak? Z jedną przesiadką? Tą samą trasą co ostatnio? Nie ma co… trzeba spróbować przez… hmmm… może Frankfurt… Tak więc najpierw lecimy ciocią Lufcią ale bagaż nadajemy do Bydgoszczy bo czasu na przesiadki znowu mało… Z Frankfurtu do Warszawy już LOTem ostatnim rejsem, znowu na przesiadkę w WAW mam całe komfortowe 55min. Czy zdążę, jak się LOT nie spóźni to zdążę… Ostatni lot to już krótka zabawa z Eurolotem i jak dobrze pójdzie to przed 24:00 będę już leżał w ciepłym łóżeczku. Taki krótki wypad na paryski weekend mi się marzy… Całość to 5 lotów, nowe kreski na mojej mapie, czy polecę, czy zdążę? Czas pokaże 🙂

Pierwsze miejsce i bilet na rejs: Mikołaj Nowak (47 pkt.)

Tematem mojego zgłoszenie jest podróż, na weekend do Warszawy, która ma na celu pokazanie, że tanie podróże są możliwe także dla osób z naszego regionu. Opisywana historia będzie dotyczyła podróży pary na trasie Bydgoszcz – Warszawa – Bydgoszcz, odbywającej się od soboty do niedzieli z wykorzystaniem tanich renomowanych hoteli.

W związku z ponownym uruchomieniem połączenia BZG-WAW-BZG, tym razem już samodzielnie przez Eurolot. Moja podróż zaczyna się oczywiście z Portu Lotniczego w Bydgoszczy. W sobotę rano po krótkim śnie i zmęczeniu po całym tygodniu. Udaję się wraz z dziewczyną autobusem komunikacji miejskiej nr 80 na lotnisko. Miasto jest senne i zmęczone po zabawach z piątku – ja także… Po dotarciu na lotnisku szybki check-in i kontrola bezpieczeństwa. I pierwsze zaskoczenie, czyli wysoki LF na rejs K2152, który wynosi ~ 90 % (współczynnik wypełnienia pasażerów w samolocie). To i tak lepszy wynik od mojej zeszłorocznej podróży, w której maleńkim Saabem-340, oprócz mnie i mojej dziewczyny leciało 5 osób. Wynik ten świadczy o tym, że reaktywacja połączenia, spotkała się z zainteresowaniem mieszkańców. Lot jak zwykle bardzo komfortowy i krótki, bez porównania z TLK i PolskimBusem. Punktualne i zgodne z czasem lądowanie na Warszawskim Okęciu. Transport do terminala oczywiście autobusem. Na lotnisku pomimo porannego szczytu panuje względy spokój w związku z sobotą. Zwiedzanie Warszawy oczywiście zaczynamy od zwiedzania lotniska i zjedzenia śniadania przygotowanego w domu. O godz. 9 30 czeka na nas darmowa limuzyna zarezerwowania z portalu blacklane.com z wykorzystaniem kodu zniżkowego, po którym cena za kurs wynosiła 0€. Jedziemy pod 5***** hotel Sheraton, który znajduję się w pobliżu sejmu. Zapisujemy się na listę osób chętnym na zwiedzanie i czekamy do godz. 11 30 obserwując popularne ostatnio protesty przed sejmem. O godz. 11 30 zaczynamy darmowe zwiedzanie sejmu z przewodnikiem, który z zaangażowaniem opowiada o historii i pomieszczeniach znajdujących się w sejmie. Zwiedzanie sejmu mija szybko i bezpowrotnie. Czas na przejazd komunikacją miejską do hotelu zarezerwowanego przez serwis travelpony. W związku z promocją za którą otrzymujemy 25 USD za zarejestrowanie się w serwisie, 10 USD za rejestracje z polecenia, a także 10% zniżkę od ceny pierwotnej do wykorzystania w serwisie. (linki z poleceń dostępne są w internecie). Rezerwowaliśmy nocleg dla dwóch osób z 45 zł. Czyli 22,5 zł za osobo/noc w 4**** hotelu Novotel w samym centrum Warszawy. Hotel jak na 4**** przystało jest wygodny i komfortowy. Teraz możemy rozkoszować się prawdziwym luksusem. Po krótkim odpoczynku postanowiliśmy zjeść obiad z wykorzystaniem kupionego już „gruponowego” sushi. Po obiedzie czas na przechadzkę w Łazienkach i odpoczynek. Zakończeniem pierwszego dnia pobytu jest spacer warszawską starówką przez Nowy Świat. Dzięki położeniu naszego hotelu w centrum możemy poruszać się pieszo. Tak mija pierwszy dzień. W drugim dniu po szybkim śniadaniu czeka nas poranne wymeldowanie i zwiedzanie Muzeum im. Mikołaja Kopernika a także Muzeum Powstania Warszawskiego. Kolejki jak i zwiedzanie są bardzo czasochłonne i zabierają nam cały dzień. Obiad jemy w stołówce w Muzeum im. Mikołaja Kopernika, którą mogę szczerzę polecić! Po zwiedzaniu i krótkim odpoczynku w złotych tarasach. Ponownie wsiadamy do darmowej limuzyny z portalu blacklane.com. Na lotnisku jesteśmy wcześnie tzn. o godz. 20. Czas wolny poświęcamy na odpoczynek i rozmowy o naszej podróży. Zbliża się godzina uruchomienia stanowiska check-in, więc nadajemy bagaże i przechodzimy przez sprawną kontrolę bezpieczeństwa stołecznego lotniska. Lotnisko jest prawie puste i możemy podziwiać je w całej okazałości. Zbliża się czas boardingu z gate nr 26. Po pasażerach widać, że większość pasażerów to pasażerowie tranzytowi w Warszawie dzięki umowie interline z LOT-em. Którzy wracają z podróży do rodzinnej Bydgoszczy. Poziom LF podobnie wysoki na poziomie ~75%. Lot K2157 bardzo krótki, aż tak bardzo, że pomimo zmęczenia nie ma czasu zasnąć! Na tym zakończyliśmy swój krótki ale intensywny weekend w Warszawie.

W swojej historii zawarłem realne promocje jak i okazje, które pozwalają podróżować po świecie za mniej. Wykorzystując przy tym przykładową podróż do Warszawy ale jak wiadomo świat nie kończy się na Warszawie. I metody zawarte w tej historii można wykorzystywać na całym świecie. Ciesząc się często darmowymi lotami lub noclegami. Zachęcam bo zagłębiania się w tajniki taniego podróżowania. W podobny sposób ja także spędzę swój weekend w Warszawie.